Pierwszy taniec wpisał się w tradycję polskich wesel, dlatego też trudno wyobrazić sobie tego typu imprezę bez niego. Z drugiej strony, nauka pierwszego tańca stanowi niemałe wyzwanie dla każdej pary młodej. Od czego warto ją zacząć, aby cała procedura przebiegła bez zbędnego stresu?
Dobór piosenki
Pierwszą, najważniejszą kwestią, jest dobór piosenki, do której zatańczy młoda para. Wbrew pozorom tej kwestii nie poświęcamy zbyt wiele czasu, próbując różnych kroków do innych rytmów. Tymczasem warto mieć świadomość, że pierwszy taniec wygląda zupełnie inaczej, jeśli wybierzemy wolną, inaczej zaś, jeśli wybierzemy żywiołową piosenkę. Niektóre pary decydują się zatańczyć do swojej ulubionej piosenki, nawet jeśli nie traktuje ona o miłości czy uczuciu. Inne natomiast wolą znane przeboje, które nigdy nie wychodzą z mody. Bez względu na to, jaką muzykę wybierzemy, musi ona podobać się zarówno pannie młodej, jak i panu młodemu. Pamiętajmy, że razem z piosenką spędzimy kilka najbliższych tygodni, ucząc się kroków.
Kiedy zacząć naukę pierwszego tańca?
Nauka pierwszego tańca zazwyczaj zajmuje odległe miejsce na liście przygotowań ślubnych. Tymczasem warto poświęcić jej nieco więcej czasu, na wypadek, gdyby okazało się, że nie wszystko idzie po naszej myśli. Kiedy dobrze jest zacząć uczyć się układu? Specjaliści radzą, aby naukę pierwszego tańca zacząć nie później, niż 2 miesiące przed planowaną uroczystością. Dzięki temu będziemy mieli wystarczająco dużo czasu, aby wprowadzić ewentualne zmiany do choreografii, popracować nad konkretnymi krokami czy też w pełni zapamiętać układ taneczny. Tańca nie musimy ćwiczyć codziennie – ważne, aby znaleźć przynajmniej 2-3 dni w tygodniu, podczas których będziemy udoskonalać nasz układ taneczny. Jeśli chcemy rozpocząć naukę pierwszego tańca z profesjonalistą, dobrze jest zgłosić się do niego nawet na 4 miesiące przed ślubem, bowiem w późniejszym okresie może on nie dysponować wolnymi terminami.
A może improwizacja?
Niektóre pary młode nie mają wystarczająco dużo wolnego czasu, aby nauczyć się kroków pierwszego tańca, dlatego decydują się na improwizację. Warto jednak mieć na uwadze, że jest to rozwiązanie wyłącznie dla osób, które dobrze wyczuwają rytm i potrafią się do niego dostosować. Co ważne, takie samo podejście do muzyki musi mieć zarówno partner, jak i partnerka. Jeśli żadne z nas nie czuje się zbyt pewnie na parkiecie, dobrze jest opracować choćby krótką choreografię, dzięki której dobrze wypadniemy w pierwszym, małżeńskim tańcu.
Warto przeczytać: https://gotowenaslub.pl/wesele-na-medal-czyli-o-czym-zapominamy-w-czasie-przygotowan/